z tysiąca zapisanych kartek, przerzucam się na klawiaturę :)
Mój dziennik odchudzania, fascynacja chudością, dążenie do perfekcji do której mi i mojemu ciału tak daleko, wciąż w drodze...
z momentami ciężką do wytrzymania, ale zawsze obecną Aną.

poniedziałek, 18 lutego 2013

thin

raz lepiej raz gorzej...
zgubiła mnie pewność siebie... ale od trzech dni zwyciężam, już nic nie jem...
























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz